Stary weź się w garść, zanim będzie za późno….

21.10.2017

0    956

Foto: Pixabay. com

mm

Autor:

Maja Nowicka

mm

Autor:

Maja Nowicka

Ludźmi bardzo często kieruje strach. Strach albo lenistwo. Jeśli kieruje tobą i jedno i drugie, to już wiesz dlaczego twoje życie wygląda tak, a nie inaczej….

Boimy się w zasadzie wszystkiego: rozłąki, utraty, bólu, cierpienia i ten właśnie strach nie pozwala nam żyć pełną piersią, poznawać co nowe, eksplorować i zadowalać siebie, by sprawić sobie samym przyjemność.

Boimy się, że coś się nie uda, nie wyjdzie tak jak byśmy tego chcieli, że ktoś od nas odejdzie i co wtedy? (Pamiętajmy o tym, że to co myślimy, przyciągamy, dlatego dzieje się tak, a nie inaczej.) Świat się skończy? Zawali? Nie poradzimy sobie?

Za każdym razem, gdy tak się dzieje, mam taki widok przed oczami: Siedzę sobie na zgliszczach, rozglądam się dookoła, poliki usmalone, ale gęba uśmiechnięta od ucha, do ucha bo…… no właśnie, dlaczego? A dlatego, że znowu można budować od nowa, mieć nowy pomysł i powstawać jak Feniks z popiołów.

Tego się właśnie boisz prawda? Straciłeś wszystko albo prawie i beczysz jak małe dziecko z mokrą pieluchą bo nie ma komu jej zmienić.

To, co powinieneś zrobić w tym momencie, to uspokoić się, wziąć głęboki oddech  i zmienić ją sobie sam albo zacząć sikać do nocnika, czy pod krzaczek, gdzie tam sobie chcesz…

Zrób na spokojnie krótką ocenę sytuacji, szybki bilans strat, oszacuj je i zamiast rozpaczać za tym co poszło się…. Zastanów się co możesz zrobić z tym, co ci pozostało i co wciąż masz.

Myśl o pozytywnych aspektach całej sytuacji, chociaż z pozoru ich brak, ale są: żyjesz, oddychasz, jesteś zdrowy i masz siebie – największy twój skarb! Działaj! Zastanów się nad tym jak uprzątnąć resztki starego, by mogły się przebić krokusy i sasanki.

Planuj i poruszaj się krok po kroku, to tak, jak nauka chodzenia: najpierw jeden, potem drugi i tak dalej, aż przejdziesz 1000 mil i więcej.

Największym naszym bogactwem jesteśmy my sami! Należy tylko odkryć tę prawdę w sobie, a wtedy coś, co z goła wydawało się niemożliwe, stanie się faktem. Tak to działa….

„Wiara czyni cuda”, ktoś dawno temu to powiedział, a ja dodałabym, że: wiara w siebie i swoje możliwości, może zdziałać cuda. Energię którą w sobie posiadasz, spożytkuj dla siebie bo gdy ty jesteś szczęśliwy, to i twoje otoczenie na tym zyska, a jeśli nie chce się pogodzić z następującymi w tobie zmianami, to po prostu odetnij tę suchą gałąź, która przecież nie jest do niczego potrzebna rozrastającemu się drzewu, a wręcz przeciwnie, tylko hamuje jego wzrost i pęd ku światłu.

Problem polega na tym, że w życiu zbyt przywiązujemy się do rzeczy materialnych, zamiast skupiać się na emocjach, uczuciach, odczuciach, doznaniach, bądź osobach które przewijają się przez nasze życie.  Do cholery! Jeśli sprawia ci przyjemność rozmowa z kimś, to rób to tak długo i często jak tylko masz na to ochotę bo na tym to polega….. uszczęśliwiać siebie samych.

Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że tak naprawdę szczęście jest w nas samych i dla każdego oznacza ono co innego, a  jeśli go nie ma w nas, to nowa kiecka, czy najnowszy sprzęt renomowanej marki nie zapełni nam tej pustki, którą mamy w sobie.

Jak pozbyć się tego strachu?

Przede wszystkim uwierzyć w siebie i swoje możliwości. Ryzykować, by spełniać swoje marzenia i zaspokajać własne pragnienia. Mieć pomysł na życie, choćby był on najbardziej prozaicznym i krytykowanym przez wszystkich, pomysłem na świecie.

Wyznaczyć sobie cel i uparcie z ambicją do niego dążyć. Otaczać się pozytywnymi ludźmi, których towarzystwo sprawia nam przyjemność i od których możemy się czegoś nauczyć. Być otwartymi na ludzi nie krytykować i odcinać się od wiecznie niezadowolonych i marudzących z powodu wszystkiego bo jak powiedział kiedyś mądry Einstein: „Wszyscy mówią, że czegoś nie da się zrobić, a przyjdzie jeden, który o tym nie wie i to zrobi.”

Tak naprawdę człowiek zdaje sobie sprawę z tego ile siły ma w sobie, dopiero wtedy, gdy bycie silnym jest jedynym wyjściem jakie posiada.

Przedmioty? No cóż, będą nowe albo i nie. Co to zmieni, że stracimy ulubione auto, telefon, mieszkanie, biżuterię, jeśli jesteśmy szczęśliwi i bez tego?

Ludzie? Odejdą i przyjdą nowi, a każdy człowiek który się przez nasze życie przewinął pozostawił nam coś, co niespodziewanie może się przydać. Jeśli nam i im na nas zależy, to choćby nie wiem jak zmieniła się nasza sytuacja życiowa i choćbyśmy znajdowali się na drugim końcu świata, będą nas nadal kochać i wspierać, jeśli to było prawdziwe uczucie….. a jeśli nie było, to lepiej przekonać się o tym wcześniej niż później.

Wszystko co wartościowe, tak naprawdę nosimy w sobie, bez względu na to, gdzie i z kim mieszkamy, a jeśli osoba ta nas uszczęśliwia, to tak naprawdę reszta świata powinna się z tego cieszyć, gdy pragnie naszego dobra, jeśli tak nie jest, oznacza to „fałszywki”.

Zacznijmy robić w życiu, to na co mamy ochotę i co nam sprawia przyjemność, a nie to na co mamy przyzwolenie otoczenia. Niemożliwe?

Wręcz przeciwnie, bardzo łatwe do wykonania! Należy tylko wysłać odpowiedni sygnał otaczającemu nas środowisku: „Ja też jestem ważny i moje potrzeby stawiam na równi z waszymi.”

Najprawdopodobniej reakcja nie będzie należała do tych pozytywnych, ale miejcie to po prostu gdzieś i skoro już podjęliście decyzję o tym, by dążyć do raz obranego celu i jest wam z tym dobrze, to po prostu wytrwajcie w postanowieniu.

Jeśli ktoś z tego powodu nie będzie zadowolony, to już jego problem i musi sobie z nim poradzić, bowiem nie urodziliśmy się niczyją własnością, ani nikt nie jest naszą własnością. Nasze dzieci, też nie są tak naprawdę nasze. Ktoś kiedyś powiedział, że są jak ptaki: „Uczymy je latać, nabierać wiatru w skrzydła, ale pewnego dnia polecą swoim własnym lotem.” Warto o tym pamiętać.

Od czasu, do czasu nie zaszkodzi być egoistą i poinformować o tym z szerokim uśmiechem na gębie, cały świat!

Życie upływa w bardzo szybkim tempie i drugiej szansy już nie dostaniemy, dlatego róbmy w nim wszystko, by mieć cudowne wspomnienia na starość, chociaż pewnie i te ukradnie nam ten szkop Alzheimer, ale kogo to tak naprawdę obchodzi??!!

Żadna część ani całość artykułów  zamieszczonych na Portalu Status:Emigranci nie może być powielana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie, bądź w jakikolwiek sposób  w tym także elektroniczny lub mechaniczny albo na wszelkich polach eksploatacji, włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie, bez pisemnej zgody Portalu Status:Emigranci, oraz autorów artykułów.

 

Facebook