W poszukiwaniu pracy….luksus niestety nie dla wszystkich

04.08.2017

0    1 285

Foto: Pixabay. com

mm

Autor:

Maja Nowicka

mm

Autor:

Maja Nowicka

Jakiś czas temu zdarzyło mi się szukać pracy w Polsce (w Niemczech sytuacja przedstawia się bardzo podobnie).

Po niemal 20 latach pobytu za granicą podeszłam do tego niezwykle optymistycznie, bowiem taki mam charakter i nie boję się konfrontacji z resztą świata.

Poza tym, pomyślałam sobie, że posiadane przeze mnie kompetencje i doświadczenie na pewno będą atutem i nie powinnam mieć problemu ze znalezieniem pracy na poszukiwanym przeze mnie stanowisku.

Przygotowałam skrupulatnie swoje CV i zaczęłam aplikować na znalezione ogłoszenia. Minął tydzień, dwa, trzy, dziesiątki wysłanych przeze mnie CV i cisza!

Co jest do cholery? – pomyślałam sobie. Jak to jest możliwe, że z takim CV nie ma żadnego oddźwięku na moje starania o wymarzone stanowisko?

Zero odpowiedzi! Cisza! Żadnego oddźwięku! Trochę mnie to podłamało, ale się nie poddałam, bo tak właśnie mam.

Któregoś razu, po którymś z kolei kilkutygodniowym oczekiwaniu na jakąkolwiek choćby odpowiedź, postanowiłam zadzwonić do agencji rekrutującej. Telefon odebrało dziewczę, któremu wnioskując z głosu, „mleko jeszcze pod nosem nie wyschło”.

Przedstawiłam się grzecznie i równie grzecznie zadałam pytanie, z jakiego powodu moje CV zostało odrzucone i nikt się nie pofatygował by poinformować mnie o zakończeniu rekrutacji i wybraniu innego kandydata?

Powiem Wam szczerze, że to co usłyszałam w odpowiedzi dosłownie mnie powaliło! Otóż dziewczę zaszczebiotało słodkim i głupiutkim głosikiem:

„Niestety, pracodawca wybrał innego kandydata, pomimo imponującego CV, ze względu na Pani wiek.”

Zatkało mnie, bo to była ostatnia odpowiedź na świecie jakiej się spodziewałam, wprawdzie jestem po 40-stce, to fakt, ale to wcale nie ujmuje posiadanym przeze mnie kompetencjom i doświadczeniu!

Wkurza mnie fakt, że ta cała młodzież zajmująca się pośrednictwem lub rekrutacją do pracy nie ma zielonego pojęcia o kulturze i dobrym wychowaniu. Na pytanie, dlaczego nie zostałam o tym poinformowana, dziewczę zaszczebiotało ponownie:

„Zastrzegliśmy sobie, że skontaktujemy się tylko z wybranymi kandydatami!” I dodało już od siebie: „Wie Pani, ilu ludziom musielibyśmy odpisywać? Życia, by nam nie wystarczyło!”

Na co ja odparłam: „Wystarczyłby mail wysłany automatycznie do wszystkich odrzuconych kandydatów, a poza tym, od czego Pani tam jest? Nie powiadamiając mnie o stanie mojej aplikacji, marnuje Pani z kolei mój czas, a ponieważ jestem według Waszych kryteriów „Stara”, niewiele mi go pozostało! Poza tym, radzę Pani, wykazywać trochę więcej empatii w traktowaniu ludzi, ponieważ pewnego dnia na moim miejscu może znaleźć się Pani matka lub ojciec.”

Mojemu oburzeniu nie było granic: „Z takimi kompetencjami szukają kogoś młodszego? Chyba geniusza! Nagle okazuje się, że bycie po 40-tce to już emerytura! Ci młodsi, owszem, są młodsi, ale nie posiadają tak cennej rzeczy jaką jest doświadczenie.

Ileż to razy usłyszałam również, że Pani po 40-tce to się pewnie na komputerze i Internecie nie zna?!

Zastanawiam się do czego takie traktowanie ludzi jak samochodów z rocznikiem i przebiegiem nas doprowadzi? Czy naprawdę bycie młodszym, to taki ogromny (czasem jedyny) atut?

Zatrudnienie młodych ludzi ma, niestety, kilka plusów. Przede wszystkim z powodu braku doświadczenia, łatwiej ich oszukać i wykorzystać, płacąc za ich pracę nędzne stawki. Z kimś, kto zna swoje prawa i ma doświadczenie, taki myk nie przejdzie.

Ten epizod bardzo mi się przydał, ponieważ dał mi życiową lekcję, pomimo tego iż byłam przekonana, że w życiu widziałam już wszystko.

Zmobilizował mnie do założenia własnej firmy, w której rządzi hasło: stawiamy na starszych, aczkolwiek i młodym dajemy szansę, bowiem u nas wszyscy maja je równe!

Każdy od każdego może się czegoś nauczyć, bowiem dojrzały wiek, i owszem, oznacza doświadczenie, ale młody, to świeże spojrzenie na świat!

Są jak „Yin-Yang”, świetnie się uzupełniają, to oddziaływanie dwóch przeciwstawnych i dopełniających się sił!

A na koniec apel do wszystkich rekrutujących! Szanujcie ludzi, bądźcie dla nich grzeczni i kulturalni. Bycie bez pracy to naprawdę bardzo stresujący moment w życiu i nierzadko, by przejść przez niego zwycięsko potrzebne jest wsparcie innych ludzi.

No i pamiętajcie: Karma wraca, otrzymujesz z powrotem dokładnie to, co dajesz. Uśmiech i ciepłe słowo naprawdę nie kosztuje nic, a może zdziałać cuda.

Żadna część ani całość artykułów zamieszczonych na Portalu Status: Emigranci nie może być powielana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek sposób, w tym także elektroniczny lub mechaniczny albo na wszelkich polach eksploatacji, włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie bez pisemnej zgody Portalu Status: Emigranci oraz autorów artykułów.

Facebook